Recenzja kremów Swati Ayurveda i maseczki Bania Agafii

Cześć Myszki :). Dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić kosmetykom naturalnym. Napiszę Wam parę słów o kremach do twarzy marki Swati oraz o maseczce Bania Agafii. Zapraszam do lektury :)!

Jakiś czas temu zaczęłam zastanawiać się nad nowym kremem do buzi na noc. Jak już wiecie z moich poprzednich postów – do tej pory używałam głównie kremu Nivea. Nigdy mi nie zaszkodził, nie wysuszał skóry i nie zapychał. Jego tłusta konsystencja umożliwiała mi cowieczorny masaż twarzy. Mimo tego już nie raz myślałam nad zmianą kremu na bardziej odżywczy i wartościowy. Po głowie chodził mi produkt, który w składzie ma jakieś wyciągi z roślin, witaminy czy olejki… W końcu skóra twarzy też musi mieć coś od życia… Każdy krem zakupiony w drogerii okazał się być niewypałem. Na buzi (wcześniej czy później) wyskakiwały mi krostki co skutecznie zniechęciło mnie do twarzowych drogeryjnych mazideł. Pryszcze pojawiały się pomimo zażywania Vibinu (doustnej antykoncepcji działającej na trądzik, piszę o niej tutaj). Oznacza to, że krem WYBITNIE nie był ze mną kompatybilny. Po każdej takiej nieudanej, kremowej przygodzie zawsze wracałam do kremu Nivea. Pod koniec ubiegłego roku postanowiłam, że zaryzykuję jeszcze raz i poszukam jakiegoś mazidła, które być może w końcu mi nie zaszkodzi. Akurat tak się złożyło, że zamawiałam parę rzeczy na Allegro i sprzedawca miał w ofercie naturalne kremy do buzi marki Swati. Przeczytałam skład i opis kremów. Byłam pod wrażeniem i zaryzykowałam. Kupiłam dwa słoiczki – jeden przeciwzmarszczkowy a drugi przeciw niedoskonałościom. 
Każdy ze słoiczków pod nakrętką ma dodatkową zatyczkę, dzięki czemu produkt znajdujący się wewnątrz dłużej zachowuje świeżość. 
Zgodnie z zaleceniem – kremy przechowuję w chłodnym miejscu (czyli pod oknem w łazience). Muszę przyznać, że mazidełka bardzo ładnie pachną :). Zapach nie podrażnia mi oczu co nie raz miało miejsce w przypadku kosmetyków drogeryjnych. Kremy mają przyjemną konsystencję i dosyć szybko się wchłaniają, zostawiając na skórze matowy efekt. Osobiście nie przepadam za kremami mocno matującymi. Mat uniemożliwia mi dłuższy masaż twarzy, ale trudno. Na razie muszą mi wystarczyć krótsze masaże :). Kremy używam praktycznie co wieczór od ponad 3 miesięcy. Częściej stosuję ten przeciwzmarszczkowy. Krem na niedoskonałości używam raz, dwa razy w tygodniu. Kosmetyki Swati jak do tej pory nie zrobiły mi żadnej krzywdy i chyba już tak zostanie :). Moja buzia jest gładka, nie wyskakują mi żadne krostki ani suche skórki itp. Kremy wyraźnie mi służą. Na dzień w dalszym ciągu stosuję Ziaję Med (kuracja antybakteryjna). Pod oczy używam krem tej samej marki z witaminą C (rewitalizujący). Co do składu kremów Swati, to muszę przyznać, że jest to dziwna sprawa. Różne źródła podają różne wersje składników znajdujących się w słoiczkach. Nie wiem z czego to wynika. Skład tego samego kremu (np. przeciw niedoskonałościom) potrafi mieć nawet 4 wersje – różniące się minimalnie lub całkowicie. Być może to wina niedoinformowanych sprzedawców, których brak rzetelności powoduje całe zamieszanie… a może każda seria kremu ma inny skład? Nie mam pojęcia… Na wszelki wypadek podaję Wam składy kremów, które kupiłam.
Krem Swati Ayurveda przeciwzmarszczkowy: Distilled Water, Coconut Oil, Sesame Oil, Bees Wax, Olea Europaea, Litchi Chinensis, Lecithin, Emul. Wax, Borax, Mixture of Fruit Acids, Prunus Amygdalus, Cocoa Butter, Lanolin Anhydrous, Triticum Vulgare, Aloe Barbadensis, Glycerine, Vitamine A acetate, Garcinia Indica, Vit-E Oil, Phoenix Dactylifera. 
Krem Swati Ayurveda przeciw niedoskonałościom: Distilled Water, Coconut Oil, Sesame Oil, Bees Wax, Lecithin, Aloe Barbadensis, Hamamelis, Emul.Wax, Calendula Officinalis, Borax, Vitamin Acetate, Zinc Oxide, Thyme Extract, Melaleuca Alternifolia, Allantoin, Salicylic Acid, Vitamin E, Prunus Amygdalus, Simmondsia Chinensis, Azadirachta Indica, Honey.
Jestem bardzo ciekawa co bym otrzymała w przesyłce, gdybym zamówiła krem opisany inaczej niż powyżej… Tak czy inaczej – kosmetyki dobrze na mnie działają. Nie są testowane na zwierzętach. Ich obecna cena waha się pomiędzy 30 a 35zł. Kremy nie są dostępne stacjonarnie z tego co się orientuję (poprawcie mnie, jeżeli jestem w błędzie). Swoje egzemplarze kupiłam na Allegro po 10zł każdy. Interesujące jest to, że marka Swati Ayurveda przekształciła się w Sattva Ayurveda. W związku z tym kupno czegokolwiek z napisem Swati i dłuższą datą ważności może być nieco trudniejsze :(… Opakowania nie zmieniły się za bardzo, więc szukając zamienników nie powinniście mieć problemów. W internecie, póki co, można znaleźć zarówno jedną jak i drugą firmę. Uważajcie na kremy Swati przeciw niedoskonałościom – ich termin ważności sięga jedynie do kwietnia. Nie znalazłam niczego z dłuższym terminem. 

Kolejnym kosmetykiem naturalnym który niedawno zakupiłam jest maseczka do twarzy Bania Agafii do 35 lat. Maseczka ma za zadanie utrzymać młodość naszej buzi. 98% składników maski stanowią produkty pochodzenia roślinnego. Cenię sobie ten kosmetyk za odżywcze i nawilżające właściwości. W instrukcji pisze, żeby zmyć maseczkę po jakiś 8-10 minutach od aplikacji. Niestety jest to trudne do wykonania – kosmetyk nie współpracuje i uparcie pozostaje na twarzy. Uważam, że lepiej zdjąć nadmiar maski wacikiem a resztę pozostawić na noc. Produkt doskonale sprawdzi się w roli super odżywczego kremu na noc :). Buzia jest po nim mięciutka i dobrze nawilżona. Maseczka ma nieco babciny zapach, ale mi to nie przeszkadza. W końcu od zapachu ważniejsze są właściwości kosmetyku ;). Gdybyście były zainteresowane, to podaję Wam skład maseczki: Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract, Rubus Chamaemorus Extract, Rubus Saxatilis Extract, Vaccinium Uliginosum Extract, Viburnum Opulus Extract, Organic Oenothera Biennis Oil, Organic Corylus Avellana Seed Oil, Organic Prunus Armeniaca Seed Oil, Organic Ribes Nigrum Seed Oil, Organic Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate (z masła kokosowego), Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Cetearly Glucoside, Glycerin, Sodium Stearoyl Glutamate, Hydrolyzed Wheat Protein, Vegetable Oil, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum.

Maseczkę Bania Agafii do 35 lat kupiłam na Allegro za 10zł. Nie wiem czy jest dostępna w sklepach stacjonarnych. Kosmetyki tej marki stają się coraz bardziej popularne. Widziałam je w Rossmannie, aptekach, Netto i sklepiku zielarskim, więc jest szansa, że dostaniecie tam omawianą maskę. 

Podsumowując: uważam, że kremy naturalne Swati Ayurveda i maseczka Bania Agafii są godne polecenia. Przy mojej cerze mieszano-wrażliwej sprawdzają się bardzo dobrze a przede wszystkim w ogóle mi nie szkodzą. Pragnę Wam jednak przypomnieć, że jestem w trakcie zażywania Vibinu. Nie wiem jaka byłaby reakcja mojej buzi, gdyby nie te pigułki. Póki co jest ok – moja twarz jest wolna od krostek, wyprysków, wągrów, suchych skórek i innych niespodzianek (kosmetyki używam od ponad 3 miesięcy). Jestem pewna, że już więcej nie wrócę do kremów drogeryjnych do twarzy (pomijając oczywiście krem Nivea). Z chęcią zakupię kolejne kremy Swati/Sattva i pewnie nie raz sięgnę po maseczkę Bania Agafii. Z wielką przyjemnością wypróbuję również inne kosmetyki naturalne innych marek. Im więcej natury w kremie, tym lepiej a przede wszystkim zdrowiej :)! 
Przekonajcie się same :)! Do następnego razu Myszki :)! 
28.02.2018
Kreator stron internetowych - strona bez programowania