Jak dobrać właściwy rozmiar biustonosza?

Hej Kochani! Dzisiejszy wpis dedykuję damskiej części czytelników Szarej Myszki. Informacje w nim zawarte powinny przydać się przedstawicielkom płci pięknej w każdym wieku - nastolatkom, kobietom młodszym i kobietom starszym. Możecie pokazać go swoim mamom, babciom, ciotkom czy nawet córkom. Nadszedł czas, aby Szara Myszka podzieliła się z Wami jedną ze swoich pasji jaką jest dobieranie biustonoszy oraz obserwowanie staniczkowych nowości :). Siedzę w tym od lat i pragnę podzielić się z Wami wiedzą jaką do tej pory zdobyłam w zakresie doboru odpowiedniego rozmiaru tej części bielizny. Zaczynamy :)!
Szacuje się, że nawet 80% kobiet nosi źle dobrany rozmiar biustonosza. W jaki sposób powinniśmy szukać tego odpowiedniego rozmiaru? Na początku polecałabym Wam zdjęcie miary z kluczowych w tym przypadku miejsc, czyli z biustu i z obszaru pod biustem. Jak się do tego zabrać? Przede wszystkim musimy rozebrać się do pasa. Ściągamy również staniczek (z jednym wyjątkiem, ale o tym za chwilę). Bierzemy centymetr i mierzymy obwód piersi w najszerszym miejscu na wdechu (nie za ciasno). Następnie mierzymy się tuż pod piersiami na wydechu (w miarę ściśle). Pamiętajmy, że centymetr musi być ułożony poziomo i powinien leżeć na tej samej wysokości zarówno na piersiach jak i na plecach. Pomiaru obwodu piersi możemy dokonać w biustonoszu, jeżeli nasz biust utracił już swoją jędrność i nieco opadł. Wówczas w grę wchodzi wyłącznie pomiar w miękkim staniczu) bez pianki usztywniającej czy wkładek powiększających - one sprawiają, żeobwód jest nieprawdziwy i zawyżony).
Rozmiar staniczka na ogół dobieramy na podstawie specjalnej tabeli rozmiarów. Tabela zawiera takie informacje jak obwód biustu i obwód pod biustem. Z wynikiem pomiaru piersi nie robimy nic, jedynie zczytujemy z tabelki.
W przypadku pomiaru pod biustem jest już inaczej. Od uzyskanego pomiaru obwodu w tym miejscu należy odjąć około 7 cenymetrów (ewentualnie 6cm lub 5cm) i dopiero wtedy odczytać z tabelki. Robimy tak, ponieważ obwody biustonoszy są elastyczne i podanie rzeczywistego wymiaru pod piersiami mogłoby spowodować dobranie zbyt luźnego staniczka. Poniżej przedstawiam Wam 2 typy tabelek - pierwsza to tabela rozmiarówbrytyjskich a druga polskich.
Rozmiary miseczek w rozmiarówce brytyjskiej to AA, A, B, C, D, DD, E, F, FF, G, GG itd. Rozmiary obwodów to 28(ale również 60), 30(65), 32(70), 34(75), 36(80) itp. Kierując się tą tabelą przy obwodzie pod piersiami wynoszącym 67cm i obwodzie biustu 84cm powinno nosić się rozmiar 28E (tudzież 60E). Dla obwodu pod biustem równemu np. 76cm i samym biuście równemu 109cm rozmiar to 32HH (70HH). Dla obwodu pod piersiami wynoszącemu 80cm i obwodu piersi równemu 89cm rozmiar staniczka to 34B (75B). Wiele dobrych bieliźnianych firm stosuje się właśnie do rozmiarówki brytyjskiej. Szerokie spektrum rozmiarów miseczek umożliwia tworzenie biustonoszy na niemalże każdy biust. Sprawa wygląda nieco inaczej w przypadku rozmiarówki polskiej. Tutaj rozmiary miseczek to A, B, C, D, E, F, G itd. Brakuje podwójnych literek typu "FF", "GG", "HH" itp. Oznacza to, że polscy producenci bielizny stosujący się do tego typu tabeli posiadają nieco uboższy asortyment niż Ci stosujący się do tabeli brytyjskiej. Dla rozmiarówki polskiej przy wymiarach 67/84 powinnyśmy nosić rozmiar 60F lub 60G. Przy wymiarach 76/109 rozmiar to 70N a przy rozmiarach 80/89 to 75A lub 75B.

Pamiętajmy jednak, żeby nie musimy przestrzegać informacji podanych w tabelach bardzo restrykcyjnie,  ponieważ każdy biust jest inny. Tabela to jedynie ujęcie wszystkiego w pewne ramy, to taka forma standaryzacji. A jak wiemy nie każdy biust mieści się w standardach. Każdy staniczek przed zakupem najlepiej jest przymierzyć ponieważ producenci bielizny również mają swoje "normy" i nie wszyscy trzymają się tej samej rozmiarówki. Jeden ze znanych i cenionych producentów biustonoszy produkuje stanik w rozmiarze 30F(65F) a drugi w rozmiarze 28FF(60FF) i ich wymiary są identyczne. Miseczki mają identyczną głębokość a obwód taką samą długość. Dla innego przykładu mogę napisać, że kupując 2 staniczki w tym samym rozmiarze możemy się rozczarować, ponieważ w rzeczywistości mogą okazać się zupełnie różne. Jeden może okazać się za duży a drugi za mały. Najlepszą metodą doboru dobrego rozmiaru biustnosza to metoda prób i błędów. Tabelki mogą nakierować nas na dobry trop. Czasami możemy na nim pozostać a czasami w praktyce okazuje się, że trzeba troszkę przymknąć na to oko.

W jaki sposób objawia się dobranie dobrego biustonosza? Postaram się objaśnić to na poniższym przykładzie:
Biustnosz powtsał po to, aby podtrzymywał nasze piersi. Jedną z najważniejszych kwestii w doborze staniczka jest wybranie prawidłowego obwodu. Prawidłowo dobrany obwód po zapięciu biustonosza i zdjęciu ramiączek zostaje na miejscu i nie zsuwa się ani nie podjeżdża do góry. Następną kwestią są dobrze dobrane miseczki, których fiszbiny (czyli druciki zaszyte w kanalikach) nie wpijają się w tkanę piersi. Prawidłowy rozmiar miseczki wiąże się również z kwestią przylegania fiszbin do naszego mostka (przestrzeń pomiędzy piesiami i nieco poniżej). Dobra miseczka biustonosza delikatnie otula pierś i nie wpija się w nią. Ma przylegać, ale nie za mocno ani za słabo. Po prostu miseczka ma pełnić funkcję drugiej skóry piersi. Pozostaje jeszcze kwestia ramiączek. Ramiączka biustonosza powinny być dobrze wyregulowane. Prawidłowa regulacja sprawia, że ramiączko nie wpija się w skórę ani nie spada z ramienia. Jeżeli staniczek ogólnie nam odpowiada, ale ramiączka są za długie nawet po wyregulowaniu to możemy je skrócić. Wystarczy przyjżeć się w jaki sposób producent przełożył ramiączko przez plastikowy lub metalowy łącznik z tylnym obwodem staniczka , przyciąć parę centymetrów i wyjąć ramiączko z łącznika, przełożyć przycięte ramiączko przez łącznik i zszyć tak, aby wszelkie supełki z nitki nie miały styczności z naszą skórą na plecach (mogą one podrażnić skórę). Dobrze dobrany biustonosz nie powinien nigdzie nas uwierać. Staniczek mabyć wygodny na tyle, że w trakcie dnia nie powinniśmy nawet o nim myśleć.
Niestety, tak jak pisałam na początku posta, większość kobiet nosi źle dobrany rozmiar biustonosza. Poniżej przedstawiam Wam tego przykłady (niektóre są podobne, ale chcę Wam dobrze przybliżyćpewne kwestie):
Za małe miseczki (punkty 1,6) to często spotykany problem na polskich ulicach. Piersi przecięte na 4 części przypominają bułki i żadna bluzka nie jest w stanie tego ukryć. Za luźne obwody biustonoszy to również potężny problem (punkty 2,4,7). Biustonosz za luźny w obwodzie nie spełnia swojej funkcji. Tyczy się to
w szczególności piersi "po przejściach" czy tych nieco mniej jędrnych. Takie piersi w staniczku z za luźnym obwodem na ogół opadają w dół. Ciężko mi stwierdzić czy problem za dużych miseczek biustonosza jest powszechny (punkty 2,3). Dzieje się tak, ponieważ wiele Polek decyduje się na biustonosze usztywniane pianką,
które zgrabnie ukrywają problem za dużych miseczek. W przypadku miseczek z samej koronki czy cienkiej bawełny problem jest już zauważalny (materiał biustonosza marszczy się pod bluzką). Kolejnym zagadnieniem są ramiączka wpijające się w skórę (punkt 5). Problem ten zauważam głównie u Pań o pełniejszych kształtach. Niektórzy producenci bielizny tworzą ciekawe staniczki w dużych rozmiarach ale nie myślą już o doszyciu do nich odpowiednio szerokich ramiączek albo ramiączek z odpowiedniego materiału. Miseczki stanika, które
nie okalają całej piersi, tylko wpijają się w jej tkankę po bokach (punkty 5,6) również da się u nas zauważyć. Problem ten da się dostrzec przez bluzkę (chyba, że fiszbina minimalnie nachodzi na pierś albo bluzka jest luźna). Zły rozmiar biustonosza często objawia się również mostkiem stanika odstającym od naszego
mostka (punkt 6). Fiszbiny nie przylegają do przestrzenii pomiędzy piersiami. Problem ten powstaje przy doborze za wąskich (za małych) miseczek. Czasami zdarza się, że biustonosz ma za ciasny obwód (punkt 5). Wówczas na ciele tworzą się nam wałeczki, które są widoczne pod każdą bluzką. Przy linii kręgosłupa
mogą powstać pionowe wałki ze skóry. Jest jeszcze sprawa źle wyregulowanych ramiączek (punkty 6,8). W przypadku 6 są one za bardzo skrócone albo fabrycznie za krótkie. Uniemożliwiają one umieszczenie obwodu biustonosza w odpowiednim miejscu. W przypadku 8 ramiączka są za luźne i spadają z ramion. Mogą być za luźno wyregulowane lub fabrycznie za długie.

Kupując biustonosz musimy pamiętać, że wszelkich przymiarek dokonujemy na gołym ciele. Nie mierzymy staniczka przez bluzkę czy na inny stanik. To mija się z celem. Kiedyś byłam świadkiem jak kobiety przymierzają biustonosze na kurtkę! Nigdy tego nie róbcie! W przypadku gdy z różnych przyczyn nie możemy same wybrać
rozmiaru biustonosza lub ciężko trafić nam w ten odpowiedni, możemy udać się do dobrego sklepu z bielizną, w którym pani ekspednientka nam doradzi. Taka specjalistka od dobierania rozmiaru i kroju stanika nazywana jest brafiterką. Niestety, ale dobre salony bieliźniane znajdują się przeważnie tylko w dużych miastach co nieco utrudnia dostęp do brafiterek mieszkankom mniejszych miejscowości. Pani brafiterka najprawdopodobniej będzie musiała zdjąć z Was miarę, ale nie ma się czego wstydzić. To tylko piersi i ich temat nie jest obcy żadnej kobiecie :). Wspomniałam Wam o krojach biustonoszy. Wbrew pozorom jest ich całkiem sporo. Każdy krój staniczka ma inne zadanie. Biustonosz pełnomiseczkowy (full cup) jest dobrze zabudowany i świetnie sprawdza się na większych piersiach (ale i nie tylko). Staniki typu plunge (czytaj plandż) służą do eksponowania
głębszego dekoltu i mają niski mostek. Są też biustonosze do dekoltów typu karo. Linia miseczek jest wycięta tak, aby tworzyć linię zbliżoną do poziomej. Dzięki temu miseczki nie wystają spod sukienki czy bluzki. Takie staniczki (half cup/półmiseczkowe) mają nieco niższy mostek i mniej zabudowane miski, ale mimo to ich konstrukcja jest pewna i daje gwarancję, że piersi z nich nie wypadną. Biustonosze typu balkonowego (balconette/balkonetka) świetnie nadają się na codzień. Mają idealnie wyważony poziom zabudowania - coś pomiędzy plungem a stanikiem całkiem zabudowanym. Są wygodne i praktyczne. Mamy jeszcze staniczki multizadaniowe (multiway). Można w nich w różny sposób konfigurować i spinać ramiączka (można je nawet odpiąć), tak aby dopasować je do każdego kroju sukienki czy bluzki. Biustonosze bez ramiączek (strapless) mają niesamowicie stabilny obwód często ze względu na silikonowe taśmy przytwierdzone do jego wewnętrznej strony. Uniemożliwiają one przemieszczanie się staniczka. Konstrukcja tych biustonoszy daje nam poczucie stabilności. Wyróżniamy jeszcze biustonosze sportowe. Dobry biustonosz sportowy zbudowany jest ze specjalnej tkaniny, która odprowadza pot z naszej skóry. Ma wbudowane fiszbiny, z tą różnicą, że są obłożone gąbeczką dzięki czemu stają się niewyczuwalne. Piersi w dobrze dobranym staniku tego typu nie podskakują razem z nami, tylko stabilnie trzymają się na miejscu nawet gdy skaczemy przez skakankę. Do uprawiania sportu nie kupujmy bawełnianych staniczków przypominających krótkie bluzeczki, ponieważ nie zdadzą one egzaminu. Biustonosz bezszwowy z kolei jest idealny do obcisłych sukienek i bluzek. Dzięki termicznemu formowaniu miseczek żaden szew nie będzie się odznaczał.

Biustonosze dzielimy jeszcze na miękkie i usztywniane. Biustonosz miękki może być oparty na fiszbinach, ale nie koniecznie. Na ogół uszyty jest z koronki albo z przyjemnej bawełny. Staniczki usztywniane na ogół zawsze mają fiszbiny. Miseczka w takim staniku zbudowana jest z cieńszej lub grubszej pianki. Niektóre posiadają ukryte kieszonki wewnątrz miski do wkładania gąbeczek pomagających ukryć asymetrię piersi. Inne natomiast mają wbudowane gąbeczki na stałe co powoduje efekt uniesienia i powiększenia biustu. Ja osobiście nie preferuję tego typu biustonoszy. Czasami gąbki są w nich tak wielkie, że wypełniają sporą część miseczki co daje mocno zafałszowany obraz naszej sylwetki. To trochę dziwne, że dziewczyna z miseczką A po założeniu push up'a wygląda jakby miała miseczkę w rozmiarze DD. Sądzę, że naturalność zawsze jest najlepsza i nie trzeba nikogo oszukiwać. Wszystkie piersi są piękne i powinny być noszone z dumą! Trzeba wyzbyć się kompleksów i pokochać siebie!

Moimi ulubionymi biustonoszami są te miękkie (koronkowe) na fiszbinach. W swoich zbiorach mam ich zdecydowanie najwięcej. Uważam, że są szalenie kobiece i subtelnie podkreślają urodę naszych piersi. Dobre miękkie staniczki mają miseczkę ciętą na 3 części (czasami nawet na 4 lub więcej), co pozwala wydobyć z piersi ładne kształty - od naturalnych podniesionych "nosków" po kusząco krągłe jabłuszka.
Miękki staniczek wcale nie oznacza spłaszczenia piersi! Dobrze dobrany fason i rozmiar potrafi zdziałać cuda! Ostatnio w modzie są biustonosze z ozdobnymi paseczkami, które celowo mają wystawać spod dekoltów naszych bluzek i sukienek. W swojej szufladzie jeszcze nie posiadam takiego staniczka. Jako Szara Myszka uważam, że na codzień są zbyt seksowne i założone do pracy czy szkoły wyglądają wręcz wulgarnie. Sądzę, że takie cudeńka  lepiej pokazywać np. tylko swojemu partnerowi (co nie oznacza, że mi się one nie podobają - wręcz przeciwnie).

Co robić w przypadku, gdy nie stać nas na dobry stanik? Na porządny biustonosz trzeba wydać od około 80zł w górę, nawet do ponad 220zł i więcej. Ceny te tyczą się staników nowych, z papierowymi metkami. Na serwisach aukcyjnych jest sporo staniczków użwanych. Używane wcale nie oznacza gorsze (z oczywistymi wyjątkami typu majteczki)! Trzeba tylko wiedzieć jak kupować. Jeżeli mniej więcej orientujemy się jaki rozmiar powinniśmy nosić, to warto spróbować. Można naprawdę dużo zaoszczędzić! Na samym początku zwracamy uwagę na stan metki wszytej przy zapięciu na plecach (podaje się na niej rozmiar staniczka). Jeżeli jest sprana, to sobie darujcie i szukajcie dalej. Gdy metka wygląda jak nowa to pierwsza oznaka, że stanik był używany mało albo wcale i jest niemalże jak nowy. Naszą uwagę powinien przykuć ogólny stan materiału biustonosza - gdy jest zmechacony, porozciągany czy przebarwiony, wówczas nie ma co ryzykować. Ważną rolę przy zakupie używanego biustonosza odgrywa stan ramiączek - nie mogą zwijać się w spiralkę. Wybierajmy aukcje na których sprzedawca dodaje czytelne zdjęcia i dobry opis. Zdjęcia to już połowa sukcesu. Dobry opis powinien zawierać ogólne informacje o stanie sprzedawanego przedmiotu oraz jego wymiary (długość obwodu, głębokość miseczki itp). Podane wymiary często pomagają w ewentualnej decyzji o kupnie (tym bardziej gdy już posiadamy dobrze dobrany biustonosz i możemy porównać wymiary). Gdy zakupiony stanik już do nas dotrze, należy wyprać go w pralce na delikatnym trybie lub przygotować mu porządne pranie ręczne. Po pierwszym praniu w grę wchodzi już tylko pranie ręczne. To zdecydowanie wydłuża żywotność biustonoszy. Ja swoje staniczki piorę w płynie Biały Jeleń do prania ręcznego. Nie uczula, ładnie pachnie i spełnia swoje zadanie. Używane staniczki niekiedy można znaleźć również w lumpeksach, ale nie zawsze można trafić na takie w dobrym stanie. Z ogólną jakością też jest różnie, także nie do końca jestem przekonana do tej formy zakupu tej części ubioru. Producenci, których staniczki mam w szufladzie to: Panache (znane również jako Cleo by Panache), Marks and Spencer (ta firma nie zawsze trzyma się standardów rozmiarowych, ale ich biustonosze są dobre jakościowo ), Effuniak (bądź też Ewa Michalak - Polska marka, która zaczyna zdobywać świat ze względu na jakość, duży wybór rozmiarów i przestrzeganie brytyjskich standardów rozmiarowych), George oraz Freya (jedyny model tej marki jaki posiadam to Freya Deco). W przypadku marki Freya przy doborze rozmiaru należy
zwrócić uwagę na nieco większe miseczki niż w innych biustonoszach (dla przykładu: gdy nosimy standardowo rozmiar brytyjski 28E/60E w przypadku Freyi na ogół musimy wybrać mniejszą miseczkę, czyli 28DD/60DD). Na Polskim rynku istnieje również marka Ava, która produkuje coraz to lepsze staniczki. Warto inwestować w ich świeższe modele, ponieważ są świetnie skonstruowane (niestety jeden z modeli który miałam okazję mierzyć nie jest produkowany w moim rozmiarze) a ich cena jest niska w stosuknu do jakości.

Nadszedł czas podsumowania... Ciężko mi podsumować ten temat. Strasznie tego dużo :). Mogę napisać Wam tylko tyle: biustonosz to jedna z najważniejszych części naszej garderoby. Ma być przede wszystkim wygodny i dobrze leżeć. Jak prawidłowo znaleźć ten prawidłowy rozmiar w WIELKIM skrócie? Po pierwsze: ściągamy wymiary z biustu i z obszaru tuż pod biustem. Po drugie: zczytujemy wymiary z tabelki pamiętając, że obwód spod biustu należy zaniżyć o około 5-7cm i dopiero wtedy zczytać. Po trzecie: nie wszyscy producenci bielizny trzymają się tej samej rozmiarówki. Ten sam rozmiar biustonosza u różnych marek może mieć inne wymiary - dlatego warto mierzyć również staniczki w rozmiarach pokrewnych. Po czwarte: różne biusty lubią różne fasony staniczków. Nie w każdym fasonie biustonosza będziemy dobrze wyglądały. Staniczek ma nam dodawać pewności siebie. Przyjemnie jest wiedzieć, że pod bluzeczką mamy jakieś koronkowe cudeńko, które w dodatku świetnie leży. :). Zapewne nie wyczerpałam całego tematu do końca, ale mimo wszystko mam nadzieję, że nieco zapoznałam Wam ze światem biustonoszy. Tekst napisałam na podstawie własnych doświadczeń (jestem amatorką). Ilustracje również są mojego autorstwa. Może nie są idealne, ale się starałam :). Jeżeli jesteś chłopakiem/mężczyzną i przebrnąłeś przez lekturę tego wpisu, to możesz delikatnie uświadamiać kobiety w swoim najbliższym otoczeniu. Dobrze dobrany biustonosz ma pozytywny wpływ na zdrowie kobiecych piersi i na samopoczucie każdej z nas. Nie wstydźcie się rozmiaru ani kształtu Waszego biustu! Każdy biust jest piękny i zasługuje na noszenie go z dumą. Pamiętajcie: nie wolno się garbić ;)!
Piersi potrzebują wyprostowanych pleców i dobrego oparcia!

W bliższej lub dalszej przyszłości zapoznam Was z metodami dbania o piersi. Tymczasem uwierzcie w swoją kobiecośći spróbujcie dowiedzieć się jaki jest Wasz rozmiar. Do następnego razu :)!
18.04.2017
Kreator stron internetowych - strona bez programowania