Hybrydowe lakiery do paznokci

Hej Kochani! W dzisiejszym wpisie omówimy hybrydowe lakiery do paznokci. Przedstawię Wam metody nakładania i zmywania tego typu lakierów oraz efekty mojej własnej aplikacji. Zapoznam Was z plusami i minusami hybrydek oraz z lakierami, które posiadam w swojej kolekcji. Zapraszam :)!
Swoją przygodę z lakierami hybrydowymi rozpoczęłam dzięki mojemu narzeczonemu :). Pewnego dnia podarował mi on w prezencie cały zestaw do hybrydek. W skład zestawu wchodzi lampa LED z okablowaniem, 6 lakierów do paznokci, podkład pod lakier (primer), lakier bazowy i wykończeniowy (base & finish), poduszeczka-podkładeczka pod dłonie, separator do palców u stóp, bloczek polerski, różne pilniczki, radełko do usuwania lakieru, drewniane patyczki od odsuwania skórek, olejki do skórek, zmywacz do paznokci (remover), środek oczyszczający płytkę paznokcia z pyłków (cleaner), waciki bezpyłkowe, bardzo czytelna instrukcja obsługi i inne duperelki. Zestaw jaki otrzymałam jest z firmy EM Nail Professional. Robiąc pazurki pierwszy raz byłam nieco zestresowana. Bałam się, że cała procedura jest zbyt skomplikowana i nadaje się wyłącznie dla profesjonalnych kosmetyczek. Jak się jednak okazało – aplikacja lakieru jest bardzo prosta. Instrukcja jest napisana w taki sposób, że nie sposób jej nie zrozumieć :). Samo naszykowanie płytki paznokcia jest nieco pracochłonne, ale nie ma w tym nic trudnego.
Jak wygląda proces aplikacji lakieru hybrydowego? Na początek odsuwamy skórki z płytki paznokcia (najlepiej przy pomocy drewnianego patyczka). Następnie wycinamy skórki i przy pomocy bloczku polerskiego matowimy paznokcie. Pazurki przemywamy wacikiem bezpyłowym nasączonym cleaner’em i nakładamy podkład. Czekamy chwilkę aż primer nieco się wchłonie i nakładamy warstwę lakieru bazowo-wykończeniowego. Wkładamy dłoń do lampy i utwardzamy lakier (dla lamp typu LED wystarczy 30 sekund, dla lamp UV czas wynosi 2 minuty). Teraz możemy wybrać kolor lakieru hybrydowego, który nam odpowiada i nałożyć jedną warstwę na paznokcie. Lakier utwardzamy w lampie (30 sekund dla lamp LED i 2 minuty dla lamp UV). Nakładamy kolejną warstwę lakieru i ponownie utwardzamy. Na całość nakładamy kolejną warstwę lakieru base & finisz i kolejny raz utwardzamy. Na sam koniec paznokcie przemywamy wacikiem bezpyłkowym nasączonym cleaner’em. To wszystko :). 

     Moje paznokcie przed i po apikacji lakieru:

Jakie mam dla Was wskazówki dotyczące aplikacji hybrydy? Przede wszystkim skupcie się na przygotowaniu płytki paznokcia. Dokładne zmatowienie płytki paznokcia odgrywa tu kluczową rolę. Dzięki matowej płytce lakier nie będzie odpryskiwał i zostanie z nami na dłużej ;). Nie zapominajcie o usunięciu wszelkich pyłków i zanieczyszczeń przy pomocy płynu oczyszczającego (clean’era). Nakładając poszczególne warstwy produktów pamiętajcie, żeby nie aplikować ich w zbyt dużych ilościach. Lepiej sprawdza się aplikacja cienkich warstw lakierów i bazówek niż nakładanie ich grubymi warstwami. Dzięki cienkim warstwom lakier nie będzie pękał i o wiele łatwiej będzie nam go usunąć. Nie przesadzajcie jednak z tą „cienkością”. Super cienkie warstwy mogą przyczynić się do wcześniejszego złuszczania lakieru z paznokcia. Producent zaleca, aby przed całym zabiegiem nakładania lakieru nie namaczać dłoni czy stóp w wodzie. Paznokcie chłoną wodę i nieco pęcznieją. Po wyschnięciu płytka paznokcia kurczy się, w wyniku czego nasz lakier może popękać. W związku z tym ja namaczam dłonie i usuwam skórki na dzień lub dwa przed zabiegiem. Nie wiem czemu, ale mając świeżo wycięte skórki lakier o wiele łatwiej wtapia mi się w skórę co daje brzydki efekt końcowy. Z tego powodu wolę odczekać ten jeden dzień lub więcej i nie robić nic „na świeżo”.

Omówiliśmy temat aplikacji hybrydek, więc teraz poruszymy temat ich usuwania. Pozbycie się lakieru hybrydowego z paznokci niestety nie jest najprostszą rzeczą na świecie :(. Na początku musimy namaczać pazurki w zmywaczu do paznokci (zwanym również remover’em). Namaczanie każdej dłoni czy stopy powinno trwać 10 minut lub więcej. W zestawie, który otrzymałam znajduje się specjalna rynienka przeznaczona do tego celu. Można też dokupić klipsy przystosowane do ściągania hybryd. Stosowanie takich klipsów polega na namoczeniu wacików zmywaczem, owinięciu nimi opuszków palców i nałożeniu owych klipsów. W tym przypadku również musimy odczekać 10 minut aż lakier nieco odwarstwi się od płytki paznokcia. Kolejnym krokiem jest ściągnięcie lakieru z paznokci za pomocą radełka. W miejscach w których lakier zdążył się odwarstwić, będzie to dziecinnie proste. W moim przypadku zazwyczaj jest to obszar przy skórkach. Gorzej jest z samymi końcówkami paznokci – tutaj lakier jest już ciężki do zeskrobania. Możemy niechcący naruszyć radełkiem płytkę paznokcia i w konsekwencji ją osłabić lub po prostu mechanicznie uszkodzić. Niestety, ale po jakiś dwóch akcjach „usuwanie lakieru hybrydowego” moje paznokcie stają się nieco słabsze, cieńsze i bardziej miękkie. Po jednym „ściąganiu” jest jeszcze znośnie, ale po kolejnym pomalowaniu i ponownym usuwaniu jest już średnio. Z takimi paznokciami robię jedno – skracam je tak bardzo jak tylko to możliwe i czekam aż odrosną i wrócą do poprzedniej formy. W przyszłości spróbuję zeskrobać lakier na raty. Najpierw namoczę paznokcie w zmywaczu, usunę radełkiem tylko ten materiał, który łatwo schodzi, namoczę pazurki jeszcze raz i zeskrobię resztę. Być może dzięki temu będzie mi łatwiej pozbyć się hybrydki z końcówek paznokci. Obawiam się, że takie rozwiązanie zajmie mi dużo więcej czasu, ale być może warto spróbować… Zastanawiam się jeszcze czy następnym razem nie zrezygnować z podkładu pod lakier (primer’a). Nałożę go tylko przy skórkach, czyli tam, gdzie lakier czasami lubi się odwarstwić od płytki paznokcia. Resztę pozostawię gołą. Tak czy inaczej – po ukończeniu usuwania hybrydy warto wypolerować paznokcie. Po całym procesie mogą znajdować się na nich różne nierówności i resztki lakieru. Oczywiście pamiętajmy o odżywieniu pazurków chociażby kremami do rąk, olejkami czy różnymi odżywkami dostępnymi na rynku.

Jakie są zalety lakierów hybrydowych? Bez wątpienia największą z nich jest ich trwałość. Przez 10 dni mogę zmywać naczynia, gotować, sprzątać i robić inne rzeczy a lakier nadal jest na swoim miejscu. Bez odprysków i bez obaw, że lakier zniknie z moich paznokci podczas wykonywania codziennych obowiązków. Kolejnym plusem hybrydek jest to, że zastygają dopiero po utwardzeniu w lampie. Oznacza to, że wszelkie warstwy lakieru możemy nakładać powoli – lakier nie wyschnie sam z siebie, więc nie ma pośpiechu. Chcąc wykonać poprawkę wystarczy wziąć wacik bezpyłowy czy drewniany patyczek i usunąć to co nam nie wyszło. Po prostu. Nie będziemy potrzebowały zmywacza czy innego remover’a. Dla mnie brak konieczności pośpiechu jest zbawieniem, ponieważ nie jestem mistrzem manicure. Często zdarza mi się wyjechać lakierem na skórkę. Nie potrafię sama wykonać frencza ani innych wzorków i zdobień. Na szczęście moje paznokcie wyglądają jako tako ;). Kolejnym plusem hybryd jest to, że są bezpieczne dla paznokci. Mam tu na myśli różnego rodzaju choroby płytek paznokcia. W przeciwieństwie do tipsów –lakiery hybrydowe są pod tym względem bezpieczne. 

         Moja kolekcja lakierów hybrydowych EM Nail:

Jakie są minusy lakierów hybrydowych? Jak dla mnie – największym minusem jest uciążliwy proces ich usuwania. Jest dosyć pracochłonny i nie jest najdelikatniejszy dla płytek naszych paznokci. Niestety. Na szczęście – jeżeli będziemy dostatecznie pielęgnowały nasze dłonie, to wszystko będzie w porządku (wystarczy sam krem do rąk i z tydzień przerwy od malowania paznokci). Drugim minusem jest żmudny proces przygotowywania paznokci do zabiegu. Ja rozkładam go na dwa dni – jednego dnia wycinam skórki a drugiego robię całą resztę. Tak jest mi łatwiej. Oprócz tego – nie polecam wykonywania manicure'u hybrydowego na paznokcie u stóp. Nie wyobrażam sobie usuwania go. To chyba niewykonalne. Uważam, że naszym stopom wystarczy najzwyklejszy lakier do paznokci. Zawsze gdy maluję pazurki na stopach, to lakier trzyma się idealnie przez naprawdę długi czas. Nie ma odprysków, lakier nie łuszczy się, nie odwarstwia i ogólnie nie dzieje się z nim kompletnie nic. Wystarcza mi to w zupełności.

Lakiery hybrydowe to świetna sprawa :). Pomimo dużej ilości pracy, którą trzeba włożyć w ich aplikację i usuwanie – naprawdę warto spróbować. Na pewno będziecie zadowolone z efektu końcowego i trwałości manicure'u :). Nie musicie kupować całego osprzętowania, żeby poznać zalety hybrydek. Obecnie wiele kosmetyczek wykonuje manicure hybrydowy. Wystarczy wejść do salonu kosmetycznego i ktoś zrobi wszystko za Was :). Zrezygnujcie z ordynarnych tipsów! Lakiery hybrydowe są o wiele zdrowsze i nie powodują chorób płytki paznokcia. Jeżeli jesteście szczęśliwymi posiadaczkami lamp utwardzających lakiery, to pamiętajcie o nakładaniu umiarkowanie cienkich warstw poszczególnych warstw manicure'u. Grube warstwy tylko sprawią Wam więcej problemów przy usuwaniu całości z paznokci i przyczynią się do pękania kolejnych warstw lakierów. Jeżeli tak jak ja nie jesteście mistrzyniami w malowaniu pazurków, to hybrydy są dla Was stworzone. Lakiery zastygają dopiero w lampie utwardzającej, co daje nam możliwość powolnego ich nałożenia i równomiernego rozłożenia. Lakiery hybrydowe mają taką samą konsystencję jak zwykłe lakiery, więc nie powinno być to szokiem dla nikogo. Po wykonaniu całego manicure paznokcie wyglądają jakbyście nałożyły na nie 2 lub 3 warstwy zwykłego lakieru. Hybrydy nie dają efektu tipsów ani innych sztuczydeł. Paznokcie wyglądają naturalnie. Pamiętajcie, że paznokcie ciągle rosną. Z czasem pomiędzy lakierem a linią skórek wyrasta świeży pazurek na którym oczywiście nie ma żadnego lakieru. Nie polecam Wam wypełniania pustej przestrzenii nową warstwą hybrydy, ponieważ później będziecie miały ogromny problem z jej usunięciem. Gdy przestrzeń pomiędzy lakierem a linią skórek jest bardzo widoczna, to po prostu usuńcie lakier. Tak chyba będzie najzdrowiej :). Na koniec mam dla Was małą podpowiedź – wykonując manicure hybrydowy w domu, postarajcie się nie wjeżdżać na skórki. Lepiej zostawić kawałeczek pustej przestrzenii pomiędzy lakierem a skórką niż pozwolić lakierowi na wtopienie się w skórkę. W przypadku hybryd wygląda to bardzo nieestetycznie. Także, bądźcie ostrożne i nigdzie się nie spieszcie :)! Manicure hybrydowy polecam każdemu. Warto przynajmniej 
spróbować :). Do następnego wpisu Moi Drodzy :)!
26.06.2017
Kreator stron internetowych - strona bez programowania